-
JESIENNE BURSZTYNY
Jesienne bursztynySpadające z drzewaZastygłe krople lataW kolczastym kaftanieGdzie słońce składałoPromień po promieniuA rosa poiłaKroplą i uśmiechemWeź kasztan do ręki Pocałunek dla Ciebie MAREK ŻÓŁTOWSKIPoznań 1995
-
Relacja z VI Zjazdu Rodu Żółtowskich
·
Lidka z Sulechowa oraz B. W. Ciechocinek 29 maja -1 czerwca 1997 r. „Gdy Ogończyk Cię zaprasza Nie odmawiaj! Tak nie trzeba! To Rodzina Cię zwołuje a nie sąsiad, nie kolega” Rafał z Korycina Na jesiennym posiedzeniu Zarządu podjęto uchwałę o kolejnym zjeździe, padały różne propozycje co do miejsca. Zobowiązani przez Zarząd Jarosław ze Skierniewic
-
Regulamin przyjęcia do Związku Rodu Żółtowskich
·
Do Związku Rodu Zółtowskich może być przyjęta osoba nosząca nazwisko Żółtowski, Żółtowska bądź panieńskie rodowe Żółtowska. Do Związku nie może należeć żona zachowująca nazwisko Żółtowska, po rozwiedzionym mężu. Do Związku przyjmowane są osoby pełnoletnie, po ukończeniu osiemnastego roku życia. Wnioskodawca winien się wylegitymować metryką urodzenia i dowodem osobistym. Osoby wstępujące do Związku są zobowiązane do
-
Pamiętnik wojenny 1939-1945
·
Roman Żółtowski Po nieszczęsnej i upokarzającej kampanii wrześniowej w 1939 r. jako podoficer w stopniu plutonowego walczącego w pierwszej linii 32. pp w obronie Modlina uciekłem z transportu jeńców wojennych, obrońców Modlina jadącego do Prus, w Mławie. Wieziono nas w towarowych, zabitych deskami i odrutowanych wagonach bez wody z konserwą i kawałkiem chleba w ręku.
-
Moje wspomnienia z czasów okupacji
·
Irena z Żółtowskich Byszewska Zaczęły się w Szymanowie u SS Niepokalanek. W sierpniu 1939 r. moja mama odwiozła moją siostrę Anusię i mnie do Szymanowa. Tutaj przeżyłyśmy pierwsze bombardowanie: cała młodzież i siostry wyszły przed klasztor, gdy usłyszałyśmy warkot samolotów. Jedna z sióstr zawołała: „Matko Boska Jazłowiecka ratuj klasztor”. W tym momencie trzy bomby skierowane
Najnowsze komentarze
Pochodzę z rodu zoltowskich z Mazowsza.moj pradziadek walczył z bolszewikami izmarll na zesłaniu.moj dziadek walczył z caratem był wieziony potem…
Moja babcia za Pannę nazywała się Żółtowska Stefania ur 30.091923 r zm07.06.1967 ,po mężu Maślińska
W 1839 r. w Królestwie Polskim zostało potwierdzone szlachectwo Tomaszowi Żółtowskiemu h. Ogończyk, synowi Stanisława i Kunegundy Ośmiałowskiej, a praprawnukowi…
mega historia, fajnie jak pasja do gór przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż chce się ruszyć w trasę teraz

Mieszkałam u (Buni) Ireny Bnińskiej w Poznaniu.