-
JESIENNE BURSZTYNY
Jesienne bursztynySpadające z drzewaZastygłe krople lataW kolczastym kaftanieGdzie słońce składałoPromień po promieniuA rosa poiłaKroplą i uśmiechemWeź kasztan do ręki Pocałunek dla Ciebie MAREK ŻÓŁTOWSKIPoznań 1995
-
Życiorys mój
·
Ciąg dalszy z poprzedniego numeru. Obecnie opiszę na naszym przykładzie, w jaki sposób hitlerowcy wysiedlali Polaków. Do naszego domu w dniu 21 kwietnia 1942 roku samochodem przyjechało czterech mężczyzn. Dwóch z nich w czarnych mundurach SS, trzeci w mundurze wermachtu (tłumacz) i nowy „właściciel”, wspomniany Stefan Augustin. Kazali zawołać mojego ojca, który był zajęty pracą
-
Wiersze z tomiku „Oswajanie krajobrazu”
·
Wiosna spójrz miła za naszym oknem brzoza kwitnie czujesz na twarzy oddech pola wiosna wiosna wiosna z ziarna nadziei dziś wyrosła do kąta rzućmy wszystkie troski a na drobiazgi szkoda czasu kiedy na duszy rześko lekko jesteśmy równi i podobni ptakom na rozłożonych wolnych skrzydłach trzeba nam lecieć wprost przed siebie tam gdzie uderza serce
-
Wspomnienia z Pławowic, majątku Janiny z Żółtowskich i Ludwika Hieronima Morstinów
·
Maria z Żółtowskich Glińska (córka Marcelego Żółtowskiego z Głuchowa) Moje opowiadanie jest uzupełnieniem wspomnień Iretki Byszewskiej, mojej stryjecznej siostry. Dla wyjaśnienia przypomnę nasze powiązania rodzinne. Naszym dziadkiem był Adam Żółtowski z Jarogniewic. Adam i Maria z domu Kwilecka, dla nas Bunia, dla innych krewnych ciocia Mimisia, mieli dwóch synów i trzy córki. Iretka jest córką
-
Lektury warte polecenia
·
Andrzej Mieczysław Żółtowski Adam Białobocki, Absolwenci Gimnazjum i Liceum św Marii Magdaleny w Poznaniu 1805-1950. Stowarzyszenie Wychowanków i Przyjaciół Gimn. i Lic. św. Marii Magdaleny w Poznaniu, PTPN, Poznań 1995, 227 s. Początki szkoły sięgają XV w. Pokonując różne przeciwności, dzięki wytrwałym staraniom społeczności wielkopolskiej działa i rozwija się do dzisiaj. Autor – absolwent z
Najnowsze komentarze
Pochodzę z rodu zoltowskich z Mazowsza.moj pradziadek walczył z bolszewikami izmarll na zesłaniu.moj dziadek walczył z caratem był wieziony potem…
Moja babcia za Pannę nazywała się Żółtowska Stefania ur 30.091923 r zm07.06.1967 ,po mężu Maślińska
W 1839 r. w Królestwie Polskim zostało potwierdzone szlachectwo Tomaszowi Żółtowskiemu h. Ogończyk, synowi Stanisława i Kunegundy Ośmiałowskiej, a praprawnukowi…
mega historia, fajnie jak pasja do gór przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż chce się ruszyć w trasę teraz

Mieszkałam u (Buni) Ireny Bnińskiej w Poznaniu.