-
JESIENNE BURSZTYNY
Jesienne bursztynySpadające z drzewaZastygłe krople lataW kolczastym kaftanieGdzie słońce składałoPromień po promieniuA rosa poiłaKroplą i uśmiechemWeź kasztan do ręki Pocałunek dla Ciebie MAREK ŻÓŁTOWSKIPoznań 1995
-
Zacznę od tego…
·
Bogusia Zacznę od tego, że fakt, iż znalazłam się u stóp Ojca Świętego i mogłam z wdzięcznością ucałować Jego dłoń, zaistniał tylko dzięki cudowi. Tak, to był cud! Kiedy pierwszy raz usłyszałam o pielgrzymce do Rzymu, a było to na Zjeździe w Chomiąży Szlecheckiej, pomyślałam: „Pojadę razem z całą rodziną, na pewno zobaczymy Ojca Świętego
-
Wizyta u Ojca Świętego
·
Jan z Łodzi Ten dzień pozostanie w mojej pamięci na wiele, wiele lat. 16 października 2000 to dzień, w którym zdarzyło się tak wiele. Od zwątpienia i rezygnacji do niedowierzania, a potem do radości wypełniającej człowiekado samej głębi. Ale od początku. Najpierw śniadanie i wczesnym rankiempakujemy się do autokaru, żeby dojechać na godzinę l0:00 na
-
Wasza Świątobliwość!
·
Wzorem naszych ojców i ich ojców składamy Ci, Ojcze Święty, hołd synowski całego Rodu Żółtowskich. Gdy Stefan Skarbek Żółtowski w bitwie pod Cecorą w 1622 roku polecił duszę Bogu, ślubując, że jeśli przeżyje,to wspomoże jakąś świątynię Pańską, to dziś w Mogilskim klasztorze znajduje się kaplica Zbawiciela, jego fundacji. Gdy Jan Wojsław Żółtowski, pierwszy budowniczy i
-
Tempus fugit!
·
Kicia – Krystyna Już Nowy Rok. Z powodu grypy w sylwestra siedzę w domu. Adaś z kolegami na uroczystości pod olsztyńskim ratuszem. Za oknem świerki, sosenki i jałowce uginają się pod ciężarem świeżego śniegu. Na niebie niskie śniegowe chmury. Coś w rodzaju mgły przestania łunę bijącą od miasta. Słychać wybuchy, widać błyski, ale bez świetlnych
Najnowsze komentarze
Pochodzę z rodu zoltowskich z Mazowsza.moj pradziadek walczył z bolszewikami izmarll na zesłaniu.moj dziadek walczył z caratem był wieziony potem…
Moja babcia za Pannę nazywała się Żółtowska Stefania ur 30.091923 r zm07.06.1967 ,po mężu Maślińska
W 1839 r. w Królestwie Polskim zostało potwierdzone szlachectwo Tomaszowi Żółtowskiemu h. Ogończyk, synowi Stanisława i Kunegundy Ośmiałowskiej, a praprawnukowi…
mega historia, fajnie jak pasja do gór przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż chce się ruszyć w trasę teraz

Mieszkałam u (Buni) Ireny Bnińskiej w Poznaniu.