-
JESIENNE BURSZTYNY
Jesienne bursztynySpadające z drzewaZastygłe krople lataW kolczastym kaftanieGdzie słońce składałoPromień po promieniuA rosa poiłaKroplą i uśmiechemWeź kasztan do ręki Pocałunek dla Ciebie MAREK ŻÓŁTOWSKIPoznań 1995
-
Przygotowania do wydania „Genealogii Rodu Żółtowskich”
·
W związku z podjęciem pracy redakcyjnej nad drugim wydaniem (rozszerzonym i uzupełnionym) „GENEALOGII RODU ŻÓŁTOWSKICH” zwracamy się z prośbą, o pomoc do KUZYNEK, KUZYNÓW I POWINOWATYCH – WSZYSTKICH CZŁONKÓW RODU ŻÓŁTOWSKICH. Naszym zamiarem jest nie tylko uzupełnienie, ale i poprawienie tekstu „GENEALOGII”. W związku z tym prosimy o bardzo uważne przeczytanie tekstu załączonej ankiety i
-
Boże Ciało
·
daj nam Panie dzień pogodnyześlij pokój w nasze serca –my zaś w polu na modlitwachpośród kwiatówi wśród ptakówna ulicachpośród domówśpiewudzwonów a nad nami Łaska Twojaniebo takie jak w Galileii ta Jasność niepojęta Hostia ŚwiętaBoże Ciało ześlij miłość w nasze sercadaj nam Panie czas radosny – Stefan Żółtowski z Myszkowa Ze zbioru wierszy „Chleb i Wino”,
-
Od Redakcji
·
Redaktor kończy swoją działalność. Serdecznie dziękuję miłym Autorom i Współpracownikom za ponoszone trudy. Następcom życzę pomyślności i wytrwałości. Andrzej Mieczysław
-
Zebranie Zarządu 21 marca 2004 r.
·
Informacje o XIII zjeździe Związku Zebranie odbyło się w Laskach. Z ważnych przyczyn osobistych nie brali w nim udziału Natalia i Jarosław ze Skierniewic oraz Wacław z Łodzi. Program zebrania: Przygotowania do XIII Zjazdu Program Zjazdu Kwartalnik Związku Różne Omawiane tematy i podjęte decyzje: Stan przygotowań do XIII Zjazdu przedstawił Stefan z Warszawy – omówiono
Najnowsze komentarze
Pochodzę z rodu zoltowskich z Mazowsza.moj pradziadek walczył z bolszewikami izmarll na zesłaniu.moj dziadek walczył z caratem był wieziony potem…
Moja babcia za Pannę nazywała się Żółtowska Stefania ur 30.091923 r zm07.06.1967 ,po mężu Maślińska
W 1839 r. w Królestwie Polskim zostało potwierdzone szlachectwo Tomaszowi Żółtowskiemu h. Ogończyk, synowi Stanisława i Kunegundy Ośmiałowskiej, a praprawnukowi…
mega historia, fajnie jak pasja do gór przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż chce się ruszyć w trasę teraz

Mieszkałam u (Buni) Ireny Bnińskiej w Poznaniu.